REKLAMA

poniedziałek, 27 lutego 2017

Niebezpieczne związki. Nowy film Xaviera Dolana [recenzja]

Nowy film Dolana mnie nie zachwycił, ale pozostawił po sobie coś, co nie pozwala o nim zapomnieć. To klasyczny dramat: jedność czasu, miejsca i akcji. Gra aktorska wymagała solidnego przygotowania, bo trzeba było zagrać gestem, mimiką no i nauczyć się kilku ładnych wersów. Chapeau bas dla Vincenta Cassela za scenę podczas podróży samochodem. Oś filmu to trudna sprawa, z którą niemal codziennie boryka się każdy z nas, bez względu na szerokość geograficzną. Rozmowy z rodziną bywają często trudne, zwłaszcza gdy relacje z najbliższymi są solidnie zaburzone.