REKLAMA

niedziela, 14 sierpnia 2016

Noc z perseidami 2016

Tegoroczna noc spadających gwiazd przyniosła mi bardzo dużo powodów do zadowolenia. Przede wszystkim wziąłem poprawkę na błędy, które popełniłem podczas fotografowania nocnego nieba w Koniakowie (post ze stycznia 2016). Tym razem wybrałem stosunkowo krótki czas naświetlania i skorzystałem z wysokiej czułości. Efekty okazały się znacznie lepsze niż przypuszczałem. Gdyby nie światła z sąsiedniej posesji i całego osiedla, byłoby niemal idealnie. No cóż. Kolejnym razem wyjadę gdzieś daleko poza miasto. W poście krótki opis mojej czwartkowej przygody z perseidami. 



Prognozy pogody mówiły, że najlepsza pogoda na obserwację i fotografowanie będzie w nocy z czwartku na piątek, więc postanowiłem wtedy zapolować na perseidy. Tradycyjnie ustawiłem kadr na północny wschód, gdzie znajduje się ich radiant. Początkowo skupiłem się na dość wąskim kadrowaniu, kombinowałem nawet z uchwyceniem fragmentu drzewa w kadrze. Po kilku fotkach odszedłem jednak od tego pomysłu. Postanowiłem zrobić tak, jak w ubiegłym roku. Na dole zostawić fragment horyzontu, a u góry zostawić maksimum nieba. 

Prawdopodobnie to flara irydium. 
Tym razem postawiłem na wysoką czułość. 3200 ISO. Na matrycy APS-C to dość sporo, ale astrofotografia wybacza takie szumy. Naświetlanie każdego zdjęcia trwało 10 sekund. Wystarczająco długo, by uchwycić spadający obiekt, na tyle krótko by jasne punkty na niebie nie były rozmazane. Ekspozycję można zmniejszyć potem w postprodukcji. Oto kilka jaśniejszych obiektów. 





Fotografowanie zacząłem 11 sierpnia od godziny 23:04. Ostatni raz migawka klapnęła o 2:01 12 sierpnia. Tym razem polowanie okazało się bardzo udane. Udało mi się (oprócz mnóstwa samolotów oraz satelit) złapać kilka pięknych spadających obiektów. Wisienką na torcie był bolid złapany o ok. 1:58, tuż nad wschodnim horyzontem. Największy, jaki do tej pory udało mi się sfotografować. 







Po złożeniu kilku zdjęć po najjaśniejszym meteorze tej nocy wyszedł taki oto gif :)

via GIPHY

I jeszcze wisienka na torcie. Fotka - kompilacja. Za złożenie dziękuję Michałowi z bloga www.astroniki.fbl.pl




A tutaj timelapse wykonany w ramach spoglądania w niebo :)

3 komentarze:

Zatoichi pisze...

Zacnie się sprawiłeś Tomaszu ja nie miałem siły na tę zabawę :) Pękinie to wyszło :)

Tomek Wojciechowsky pisze...

Dzięki Sławku!

Królowa Karo pisze...

Widziałam je już na Facebooku i jestem pod wrażeniem!