REKLAMA

sobota, 27 marca 2010

Najstarsze zapożyczenia angielskie w jężyku polskim

Elżbieta Mańczak-Wohlfeld


NAJSTARSZE  ZAPOŹYCZENIA  ANGIELSKIE  W  POLSZCZYŻNIE



            (...) należy zacząć od zreferowania artykułu F. Pepłowskiego (W sprawie budżetu, JP XXXVII, 1957), który dotyczy wyrazu budżet. Otóż jakkolwiek wyraz ten nie został uwzględniony w słowniku Lindego, F. Pepłowski datuje pierwsze użycie tego wyrazu na r. 1792, o czym świadczy cytat z Gazety Narodowej i Obcej: "Pitt przyniesie za tydzień budget, czyli stan ogólny wydatków państwa". Jak widać, wyraz ten został napisany kursywą zgodnie z wymogami pisowni angielskiej, a ponadto został podany odpowiednik polski. Pierwsze użycie omawianego wyrazu odnosi się do stosunków angielskich, co jest cechą charakterystyczną dla pierwszego stadium przyswajania zapożyczeń, podobnie jak obca pisownia. Jednak już w cytacie pochodzącym z r. 1807 wyraz budżet (w dalszym ciągu pisany z angielska) dotyczy stosunków polskich (...).
            Dalej F. Pepłowski zwraca uwagę na to, że Linde pomija jeszcze inny wyraz angielski zaświadczony z końcem XVIII w., a mianowicie bill. F. Pepłowski tłumaczy to tym, że Linde świadomie starał się pomijać wyrazy obce, znajdujemy bowiem u Lindego cytaty z Gazety Narodowej i Obcej, z czego wynika, że pominięcie budżetu nie jest przeoczeniem.s.27

            Jest rzeczą oczywistą, że związki Polski z Anglią były bez porównania luźniejsze od więzów łączących nas z krajami ościennymi czy też z Francją lub Włochami. Pod względem politycznym kontakty te były uzależnione od interesów sprzymierzeńców. Natomiast do nawiązywania kontaktów kulturalnych przyczyniali się posłowie wyjeżdżający w misjach dyplomatycznych jak również Polacy udający się do Anglii na studia. Ci ostatni jeździli począwszy od XV w. (jakkolwiek niejaki Tomasz z Krakowa był tam już w XIV w.), ale ilość osób wyjeżdżających do Anglii wzrosła dopiero w drugiej połowie XVI w. Z drugiej strony od XVI w. uchodźcy katoliccy (głównie Szkoci) zaczęli się osiedlać w Polsce; również w tym okresie zaczęły się pojawiać trupy aktorskie, a także przedstawiciele innych zawodów z Anglii. W XVIII w. zaczyna się ożywiać handel z Anglią przez Gdańsk (w 1706 r. został zawarty traktat handlowy między Anglią a Gdańskiem), a ponadto Czartoryscy zaczynają się opowiadać za nawiązaniem stosunków politycznych z Anglią. Po r. 1759 powstaje stronnictwo angielskie ze Stanisławem Augustem Poniatowskim i A. Czartoryskim na czele. W okresie przedrozbiorowym przedłożono na sejmie projekt przebudowy rządu i parlamentu na wzór angielski. Po utracie niepodległości liczono na poparcie Anglii, jednak nadzieje te rychło okazały się złudne.
            Aby odpowiedzieć na pytanie, jakie wyrazy stanowią najstarszą warstwę zapożyczeń angielskich w polszczyźnie, przejrzałam I wydanie słownika Lindego. Oto wykaz wyrazów wraz z podanym przez Lindego znaczeniem oraz, o ile istnieją, cytatami:
            FOKSAL zabawa wieczorna ogrodowa. Komedyj, redut, pikników, foksalów nigdy nie opuszczali (...).
            GALON miara do trunków, mniejsza od garnca, na które kupcy porter i piwo angielskie rachują.
            KLUB towarzystwa, der Klub (...).
            KWAKIER należący do wyznania przez Jerzego Foxa ustanowionego. W rodz. żeńskim kwakierka, np. żony ich ubierają się jak kwakierki (...).
            PIKIER ros.truchacz, ein Rosstäuscher. Kupiłem konia tego od pierwszego w Anglii pikiera (...).
            PIKNIK uczta spółkowa, na którą się spólnie składają. (...)
            PONCZ, PUNCZ trunek mocny z araku, cytryny etc. uwarzony. Z araku zrobił napój, poncz nazwany (...).
            RUM wyskok z soku trzciny cukrowej, destylowany (...).
            Ponadto należy dodać wyraz porter, który jakkolwiek nie posiada odrębnego hasła, występuje w definicji innego angielskiego wyrazu (galon).
            Oprócz tego Linde wymienia dwa inne wyrazy jako rzekomo pochodzące z angielskiego, a mianowicie mops i szal. Wiadomo jednak, że mops jest pochodzenia niemieckiego (dniem. mops), a szal, pochodzące od perskiego sal, przedostało się do polszczyzny przez język francuski.
            W końcu należy zwrócić uwagę na nazwy geograficzne związane z Brytanią, które jednak pochodzą nie wprost od form angielskich, ale od form zlatynizowanych: Anglia ≤ łac. Anglia, Brytania Britannia, Londyn Londinium, Szkocja Scotia. Wyjątek stanowi nazwa Tamizy, która się wywodzi nie od łac. Tamesa (zaświadczonego u Tacyta) ani nie od Tamesis (zapisanego przez Cezara), ale od franc. Tamise. Nawiasem mówiąc, nazwy te (z wyjątkiem Tamizy) figurują już w XVI-wiecznym słowniku Mączyńskiego. (...)
            Pomijając nazwy geograficzne, łatwo obliczyć, że do przełomu w. XVIII i XIX znanych było jedenaście wyrazów pochodzenia angielskiego; dziewięć z nich zaświadczonych u Lindego, a dwa odkryte przez F. Pepłowskiego. (...) Jakkolwiek wszystkie cytaty zawierające wyżej wymienione wyrazy pochodzą z końca XVIII w., wydaje się, że większość omawianych wyrazów została wprowadzona do języka polskiego nieco wcześniej. Świadczyłaby o tym ich spolszczona pisownia. (...)
            Wszystkie XVIII-wieczne wyrazy angielskie są rzeczownikami, co jest zgodne
z powszechną tendencją do zapożyczania głównie rzeczowników. Wszystkie rzeczowniki są rodzaju męskiego, co zaznacza Linde przy większości omawianych haseł.s.28-30

            Przechodząc do analizy semantycznej, przytoczymy rozróżnienie trzech typów zmian znaczeniowych, jakie zachodzą przy procesie zapożyczania: zwężenie, poszerzenie
i przeniesienie. Żadne z zapożyczeń nie doznało poszerzenia znaczenia, natomiast zwężenie znaczenia zaszło w trzech słowach: klub, budget i bill, podczas gdy w pozostałych wyrazach miało miejsce przeniesienie znaczenia. Na uwagę zasługuje foksal, który to wyraz pochodzi od nazwy londyńskiego przedmieścia Vauxhall, będącego dawnym miejscem zabaw. Według Lindego foksal oznacza zabawę wieczorną. Skądinąd wiadomo, że Foksal było nazwą ogrodu
w Warszawie, w którym za czasów Stanisława Augusta odbywały się zabawy. Oznaczałoby to dostosowanie znaczenia wyrazu angielskiego do realiów polskich. Później znaczenie tego wyrazu uległo dalszej ewolucji, a mianowicie pod wpływem rosyjskim wyraz ten zaczął oznaczać dworzec kolejowy. Wreszcie do dziś słowo to przetrwało jako nazwa jednej z warszawskich ulic.
            Omówione wyrazy dotyczą najstarszej warstwy zapożyczeń angielskich w polszczyźnie
z przełomu w. XVIII i XIX. Warto zaznaczyć, że liczba wyrazów zapożyczonych z języka angielskiego znacznie wzrosła w pierwszej połowie XIX w., o czym pisze B. Walczak w swoim artykule (The earliest borrowings from English into Polish, Studia Anglica Posnaniensia XVI, 1983).s. 30-31

Elżbieta Mańczak-Wohlfeld, Najstarsze zapożyczenia angielskie w polszczyźnie, Język Polski 67, 1987.

Brak komentarzy: