REKLAMA

wtorek, 2 grudnia 2008

L.A.'s Own Billy The Kidd - L.A.S Own Billy The Kidd Presents... The Saloon Music LP [2000]

Witam.
Tym razem mam dla Was coś z innej beczki. Album, który chciałbym Wam dzisiaj przedstawić jest komitywą słynnych twórców z zachodniego wybrzeża. Są to: Defari, Evidence oraz The Alchemist. Każdy z nich ma coś wspólnego z grupą Likwit Junkies: Defari - jest członkiem grupy razem z DJ'em Babu, który zaś w komitywie z Ev'em i The Alchemist tworzą legendarną już grupę Dilated Peoples.

Pomysłodawca release'u Defari (Duane Johnson) znany jest z genialnego debiutu Focused Daily (CD, Album) z 1998 roku. Album, który wstrząsnął zachodnim wybrzeżem. Warto dodać, że także Evidence, E-Swift, którzy pojawiają się na prezentowanej przeze mnie dziś produkcji uczestniczyli w tej produkcji. Istotne też jest to, że album został wydany w ABB Records, wytwórni, w której Dilated Peoples wydali większość ze swoich produkcji, wydawali w niej także Sound Providers. Jeśli ktoś zna styl Defari, Liwkit Junkies oraz Dilated Peoples na pewno będzie zaskoczony tą produkcją, bo jest ona dość rzadkim releasem. Polecam!



Tracklist:




01. Intro (0:41)
02. Ralo R.I.P. Jam (prod. by The Alchemist) (4:13)
03. Say It Twice (prod. by Evidence) (4:03)
04. Interlude #1 (0:36)
05. Aged Whiskey Aged Remy (prod. by The Barber Kiz) (3:13)
06. Develop Tools (prod. by Joey Chavez) (4:33)
07. Interlude #2 (1:00)
08. The Unforgettable (feat. Veronica Mendez) (prod. by Barbershop Drevin) (4:27)
09. Real Not Fake (feat. Barbershop Chocolate Tye ) (prod. by The Barber Kiz) (4:42)
10. Interlude (0:04)
11. Clear The Lane (feat. Defari) (prod. by E-Swift) (4:06)
12. Big Up (prod. by E-Swift) (5:05)
13. Big Up (prod. by E-Swift) (5:05)



Polecam!

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Jay Dee & Q-Tip - Scram Jones (Unrelased)



Witam.
Oto kolejna bomba z serii Q-Tip. Tym razem jest to album z serii exclusive. Składanka, która nigdy nie została wydana to zbiór blendów oraz niepublikowanych tracków duetu Q-Tip oraz Jay Dee. Mistrzowskie rymy oraz śpiewane wersy Q-Tipa uzbrojone zostały w niewiarygodne czasami bity J.Dilla, który swoją osobą przez krótki czas zdołał zapisać niezłą legendę w hip-hopowym półświatku. Zachęcam do przesłuchania tego quasi-albumu.



Tracklist:





1. Compute (White) (8:29)
2. Official (White) (3:14)
3. Scream Jones (White) (3:49)
4. Confusion (4:17)
5. Game Day (4:23)
6. Get The Money - Consequence (3:14)
7. Glamor And Glitz (3:33)
8. Hey (2:55)
9. Mardi Gras At Midnight (feat. Rah Digga) (4:11)
10. Money Maker (3:47)
11. One Two Shit (4:29)
12. Peace, Prosperity And Paper (3:50)
13. Practice Session (4:21)
14. Riot (feat. Havoc) (3:03)
15. Same Ol' Thing (3:25)





Download:

{58285 KB, format:mp3, 192kbps}

sobota, 29 listopada 2008

Q-Tip - Kamaal The Abstract (Unrelased) [2002]

Siema.
Kontynuujemy temat Q-Tipa więc nie sposób ominąć tego album, który wzorem poprzedniego nie został nigdy wydany. Różnica w tym, że ten album pretenduje do pełnowartościowej LP, a poprzedni "Abstract Skillz" to tylko kompilacja featuringów z udziałem Q-Tipa.

Tym razem Q-Tip atakuje nas świetnymi produkcjami, które wzorem tracków z "Amplified" potwierdzały rapowe umiejętności Q-Tipa. Co ważniejsze na "Kamaal The Abstract" znajdziemy również kilka utworów, w których Q-Tip także śpiewa. Należy również zaznaczyć, że część tracków, które znalazły się na płycie Q-Tipa została wyprodukowana przez Jay Dee. Ten fakt sam świadczy za siebie!

Historia tego albumu jest dość dziwna. Początkowo został wydany 23 kwietnia 2002 roku w wytwórni "Arista", czyli w tej wytwórni, w której wydano jego pierwszą solówkę "Amplified". Został jednak wycofany ze sprzedaży, gdyż wytwórnia uznała go za mało komercyjnego. Sam Q-Tip kwituje to słowami:

"I am really disappointed that Kamaal wasn't released. LA Reid didn't know what to do with it; then, three years later, they release Outkast. What Outkast is doing now, those are the kinds of sounds that are on Kamaal the Abstract. Maybe even a little more out. Kamaal was just me, guerrilla."


Pomimo tego, że album nie zostaje wydany trafia do rąk wytrawnych koneserów muzyki tego artysty. "Arista" w istocie wydaje singiel promocyjny z tego albumu w 2006, a Q-Tip twierdzi, że jest w trakcie rozmów z "Aristą/BMG" o przejęciu kontroli nad "Kamaal The Abstract" i wydaniu go w 2007 roku. Jak dotąd ten album nie ujrzał światła dziennego, ale nadal pozostaje uznawany za swoistą perełkę. Nie pozostaje mi nic więcej, jak tylko zachęcić Was do przesłuchania tego tworzywa i oceny. Czekam na komentarze!




Tracklist:



1. Feelin (4:31)
2. Do U Dig U (7:18)
3. A Million Times (4:17)
4. Blue Girl (5:20)
5. Barely In Love (4:03)
6. Heels (3:07)
7. Abstractions ft Kenny Garrett (5:19)
8. Caring (1:40)
9. Even If It Is So (5:31)



Download:

{59065 KB, format:mp3, 192kbps}

Q-Tip - Abstract Skillz (Bootleg) [2005]

Witam.
Kontynuując poszerzanie Waszych informacji na temat Q-Tipa postanowiłem po ostatnim poście wrzucić coś tematycznie podobnego. Tym razem chciałbym Wam zaprezentować bootleg Q-Tipa pt. Abstract Skillz z 2005 roku. Jest to naprawdę ciekawa kompilacja znanych i nieznanych tracków tego wykonawcy. Album zawiera tracki, które pojawiły się na płytach innych wykonawców (zazwyczaj są to featuringi Q-Tipa). Widzę tu pewną nieścisłość, ale bootlegi rządzą się swoimi prawami (Tagi powinny być podpisane jako: Artysta - Tytuł utworu (feat. Q-Tip), a jest zupełnie odwrotnie. Z drugiej strony mamy do czynienia z bootlegiem Q-Tipa więc nie ma tutaj zbytniego nadużycia).
Nie pozostaje mi nic jak tylko polecić Wam ten album. Miłego słuchania.


Tracklist:




01. For The Nasty (feat. Busta Rhymes, Pharell Williams) (3:21)
02. What The Fuss (feat. Stevie Wonder) (4:15)
03. Original (3:41)
04. Move (3:00)
05. Galvanize (feat. Chemical Brothers) (4:26)
06. Come Close (feat. Common, Erykah Badu, Pharell Williams) (Remix) (4:39)
07. Outsiders (feat. R.E.M.) (4:14)
08. Sha Wants To Move (Remix) (feat. N.E.R.D., Common, De La Soul) (4:45)
09. You (feat. Lucy Pearl & Snoop Dogg) (2:55)
10. What Lies Beneath (2:20)
11. Mr. Nigga (feat. Mos Def) (5:12)
12. I'll Vibe (feat. Busta Rhymes) (3:29)
13. Showdown (feat. Black Moon) (2:58)
14. In The Sun (feat. Large Professor) (4:28)
15. Got Til It's Gone (feat. Janet Jackson & Joni Mitchel) (4:01)
16. Universal Side (feat. The Roots) (4:53)
17. Three Mcs (feat. Da Bush Babees) (3:57)



Polecam!

poniedziałek, 24 listopada 2008

Q-Tip - The Renaissance (CD, Album) [2008]


Witam.
Po dość długim oczekiwaniu na nowego muzycznego posta chciałem Wam trochę wynagrodzić tak długie czekanie i dać naprawdę dobry album pod młotek. Myślę, że takim albumem z pewnością będzie nowa produkcja Q-Tipa pt. "The Renaissance".

Każdy, kto kiedykolwiek słuchał poczynań tego słynnego członka nieistniejącej już (niestety!), legendarnej grupy A Tribe Called Quest, wie doskonale czego można się spodziewać. Artysta wcześniej wydał jeden album oficjalny "Amplified" [1999], który dla mnie osobiście był wielką muzyczną bombą. Uzbrojony w niesamowite bity Jay Dee po prostu miażdżył mój umysł i miażdży do dziś. Następnie Q-Tip wydał nieopublikowany dotąd album "Kamaal The Abstract", który w wielu serwisach muzycznych zaliczany jest jako nieoficjalny release. Nigdzie nie można go dostać, nie ma swojej okładki a i tak jest znany lubiącym twórczość Kamaala wyjątkowo dobrze. Wszystkie utworki z nielegalnego "Kamal The Abstract" znalazły się na LP Q-Tipa "Abstractions" z 2001 roku. Później w 2005 ukazał się kolejny bootleg "Abstract Skillz", który oferował największe featuringi oraz inne znane tracki Q-Tipa. W 2007 roku światło dzienne ujrzał mixtape "Abstract Innovations", który jak dla mnie był całkiem niezły. Miałem z nim także pewne wspomnienia, gdyż w 2007 roku miałem okazję być na koncercie Commona w USA, Myrtle Beach, gdzie Q-Tip występował na supporcie. Niezapomniany koncert z dużą dozą oldskoolu w wykonaniu Q-Tipa. Fantastyczna sprawa! Na koncercie zagrał również kilka kawałków z tego mixtape'u, stąd mój komentarz i sentyment.

Styl, jaki prezentuje Q-Tip to połączenie rapu, funku, soulu oraz tzw. conscious. Jednym słowem nie żaden hardcore, lecz raczej spokojne melodyjne brzmienia, pełne pozytywnego przesłania oraz głębi. Teksty również są na wysokim poziomie.

Nic tylko zapoznawać się z albumem! Polecam!



Tracklist:





01. Johnny Is Dead (3:01)
02. Won't Trade (2:41)
03. Gettin' Up (3:18)
04. Official (3:19)
05. You (3:02)
06. We Fight,We Love (4:47) Featuring - Raphael Saadiq
07. Manwomanboogie (3:06) Featuring - Amanda Diva
08. Move (5:49)
09. Dance On Glass (3:01)
10. Life Is Better (4:41) Featuring - Norah Jones
11. Believe (2:57) Featuring - D'Angelo
12. Shaka (3:33)
13. Feva (UK Bonus Track) (3:51)

wtorek, 11 listopada 2008

Fenomen "Naszej-klasy"

Od jakiegoś czasu można w Polsce zauważyć pewnego rodzaju zboczenie ogólnonarodowe. Nie byłoby w tymi nic szczególnego, gdyby nie fakt, iż dotyka ono różnych warstw społecznych – od kompletnych idiotów po szczególnie wybitne jednostki polskiego społeczeństwa. To swoisty fenomen i o nim właśnie chciałbym napisać. Portal „Nasza-klasa” - istniejący od ponad roku (może dwóch lat), od jakiegoś czasu stanowi przedmiot mojej refleksji. Jak znacząca większość społeczeństwa polskiego może ulegać takiemu oddziaływaniu? Wielokrotnie w moim wywodzie będę powtarzać słowo „fenomen” i według mnie nie będzie to jakimś wielkim nadużyciem, wszakże coś, co jest fenomenem, zgodnie z regułą musi zostać nazwane po imieniu.

Nie dalej jak półtora roku temu dołączyłem do społeczności potocznie nazywanej „Wielką Klasą Polski”. Byłem nią wprost zafascynowany. Codziennie namiętnie przeglądałem portal w poszukiwaniu nowych znajomych, dołączałem nowe zdjęcia do swojego profilu, uzupełniałem informacje o mnie. To nic, że co najmniej dwa razy dziennie było „odświeżanie serwerów”, serwis non-stop się wieszał... Ważne, że się było! Odwiedziło wirtualną klasę, uczestniczyło w wielkim zbiorowisku. Co rusz zaznaczałem, że jeśli ktoś mnie nie zna, nie życzę sobie, aby wysyłał mi zaproszenie. Dla niewtajemniczonych: „Nasza-klasa” to portal polegający na tym, że każdy kto zaloguje się na nim, może utworzyć klasę ze szkoły podstawowej, liceum, technikum, studiów etc. Można nawet założyć klasę przyjaciół marihuany, piwa, Andrzeja Leppera itp. Do owej klasy mogą się dołączać nowi „uczniowie” jeśli można tutaj użyć takiego określenia (w sensie stricte wirtualnym). Użytkownicy mogą także pozostać bierni i po prostu dołączać do nowych klas.
Idea jakże zacna. Na początku pomyślałem: „Przecież to kapitalny serwis. Tych ludzi nie widziałem już szmat czasu . Marta, Ola, Jacek…. Gdzie oni się podziewali?” Uległem fenomenowi. Przyznaję się. Konsternacja moja zaczęła się w miarę wzrostu zaproszeń ze strony osób nieznajomych. Za osobę znajomą, gwoli wyjaśnienia, uznaję osobę, którą znam nie z widzenia, lub z trywialnych rozmów o „dupie Maryni”. Nierzadko są to po prostu osoby mi najbliższe, lub po prostu przyjaciele, z którymi utrzymywałem niegdyś mniej lub bardziej intelektualne kontakty. Zacząłem dostawać zaproszenia od osób, o których nie miałem najmniejszego pojęcia. Jakie są jej/jego ulubione gatunki muzyki, ulubiony kolor, kto jest jej/jego idolem? Cholera wie. Zaproszenia oczywiście odrzucałem.
Momentem kulminacyjnym w pierwszym etapie mojej konsternacji „Naszą-klasą” był dzień, w którym dostałem zaproszenie od jakiegoś idioty (inaczej nazwać się tego kogoś nie da), który miał ok. 30 000 znajomych. Oczywiście nie jest to technicznie możliwe, fenomen „naszej-klasy” polega jednak na tym, że tam wszystko jest możliwe. Zrozumiałem już wtedy, że liczba znajomych na liście jest swoistym wykładnikiem „naszo-klasowej” hierarchii. Im więcej znajomych, tym wyżej w hierarchii się stoi. Osobnik ów był zatem jakimś guru. Mogłem to jakoś znieść, wszakże nie musiałem przyjmować zaproszenia. Jednakże kilka tygodniu po tym zdarzeniu po raz kolejny uświadomiłem sobie, że idiotów na tym portalu nie brakuje. Ktoś podszywając się pod znanego rapera O.S.T.R., stworzył jego profil. W galerię wrzucił zdjęcie, które każdy fan mógł znaleźć na oficjalnej jego stronie, stronie wytwórni i wszędzie indziej. Osoba ta mogła pozostać zupełnie anonimowa i nawet komentarze na profilu, które ów fake profil otrzymywał (mówiące jednoznacznie o natychmiastowym zaprzestaniu tego niecnego procederu) mogły pozostać bez oddźwięku. Mogły, ale nie zostały przez kompletną bezmyślność pseudo-fana. Jako pierwszego wpisał siebie na listę znajomych. Wszystko jasne. Nie mam więcej komentarzy.

Nie minęło jednak więcej niż kilka tygodni i zaczęły się dobijać do mojej ciężko wtedy kapującej główki, resztki mojej świadomości. Tak jakby coś pomiędzy freudowskim ID, a EGO podpowiadało mi „QUIT”. Sytuacja jest o tyle dziwna, że odnosi się nie bezpośrednio do mnie, lecz do osoby, z którą w pewnym momencie obcowałem. „Obcowanie” to bardzo zimne określenie, ale podobno nie mam serca, niech więc zostanie ono jak najbardziej zobiektywizowane. Oczywiście współistnienie z „klasowiczami” (proszę zauważyć, że tworzę tutaj pewnego rodzaju abstrakcję, odnoszę się do utartych określeń w sposób metaforyczny!) nie polegało tylko na dopisywaniu się co rusz do nowych klas, ale również na wymienianiu się komentarzami na profilu, zaglądaniu na strony galerii i tam dodawaniu nowych komentarzy. Jak to często bywa – przynajmniej u niektórych – mamy przyjaciół, znajomych o różnych płciach. Bystry czytelnik zdążył już zauważyć jakiej płci jestem reprezentantem :)
Nie owijając w bawełnę: moje zdjęcia komentowały osoby płci przeciwnej, czym ja się zazwyczaj rewanżowałem. Niby normalna sprawa. Nie dla wszystkich. Oburzenie związane z moimi i o mnie komentarzami sięgała zenitu (Bynajmniej nie moje!).
Doszło jeszcze do tego, że wyliczano mi ile zdjęć mam osobistych, a ile wspólnych. Wyszło na to, że dwa razy więcej osobistych niż z osobą ze mną obcującą. „Czy to jest nasz wspólny profil, czy mój osobisty?" – pytałem wciąż. Kłótnie narastały. Wtedy już nie moja podświadomość, lecz czyste EGO zdecydowało za mnie. „I Quit!”. Jak ręką odjął. Kłótnie umilkły, nie dostawałem już bezsensownych zaproszeń od łowców znajomych. Mówiąc językiem p. Barbary „Trawka git majonez”.

Nie jest to jednak koniec mojego wywodu. Konsternacja moja rosła wraz z informacjami o nowych wynalazkach „Naszej-klasy”, która udoskonalana była z dnia na dzień. O ile mi wiadomo doszły opcje typu: Kto odwiedzał nasz profil? Czy aktualnie jesteś zalogowany? etc. Pomyślałem wtedy: „kochane EGO, znów mnie nie zawiodło”. Szczytem szpiegostwa były zaś tzw. fake konta, czy konta o nazwie "XYZ" z fikcyjnym imieniem, nazwiskiem, adresem e-mail itp. Szczyt próżności, hipokryzji, idiotyzmu trudno mi to jednoznacznie określić. Żenua. Fakt godny potępienia i przede wszystkim paradoks. W międzyczasie usłyszałem, że „Nasza-klasa” jest doskonałą bazą informacji dla policji, banków oraz innych instytucji skutecznie zatruwających ludziom życie. Gdzieś na forum doczytałem, że tutaj sparafrazuję: „teraz to już wszystko wiedzą, kto jest Twoim kolegą, wiedzą dokładnie kto i skąd podbija akcje na allegro.pl, nie da się zrobić jakiegokolwiek „wałka” na żadnym z serwisów”. Konsternacja moja sięgnęła zenitu. Co za idiota? Może nie jestem jakiś hiper-uczciwy, wszakże ”każdy święty ma swoje przekręty”, ale na taki pomysł bym nie wpadł. Szczyt kretynizmu dotarł do mojej głowy – „Na świecie są jednak idioci – myślałem wtedy”. Uderzyło mocno i skutecznie. Uderzyło jeszcze mocniej, gdy zobaczyłem wszystkie ślubne zdjęcia, zdjęcia dzieci, wręcz nagie akty na niektórych profilach – dodam, że nie były to profile moich znajomych, przynajmniej nie te z aktami. Nie do końca rozumiem jak można obnażać się aż tak bardzo na najbardziej „sekciarskiej” stronie www w Polsce. Rozumiem wrzucać jakieś zdjęcia, na których widać, że to ja etc., ale od razu pokazywać najbardziej intymne sprawy życia na portalu, który każdy praktycznie może oglądnąć? Pomyliłem się. Nie każdy. Są opcje, które wymagają zaawansowania większego niż tylko dołączanie się do klas, czy dodawanie komentarzy. Nieistotne.

Kiedy sobie tak rozmyślam o fenomenie „Naszej-klasy” jestem zdecydowanie uszczęśliwiony, że już dawno wyłączyłem się z tej społeczności. Dodam tylko, że dla wielu zniknąłem z życia, tak jakbym umarł. Pytano mnie dlaczego, po co, i co teraz pocznę? Odpowiadałem zawsze: „Nie potrzebuję tego, będę żyć dalej”. Zbrzydła się mi się „Nasza-klasa” i nie chodzi tu tylko o komentarze pod zdjęciami i na profilach typu: „Mój najukochańszy skarb, jak ja bardzo go kocham…” lub "Kocham moją ... najbardziej na świecie" itp. (Podobno jeśli się kogoś naprawdę kocha, nie potrzebne są jakiekolwiek publiczne tego zapewnienia - widocznie psychologowie się mylą).

Nie chodzi także o tysiące, setki tysięcy osób, które są tam tylko po to, żeby pokazać z kim się kolegują, kogo znają, z kim sypiają, ile ważą ich dzieci…. Ta największa baza informacji o Polakach (stety, albo nie) stale stanowi dumę dla wielu. Myślę, że chodzi o istotę psychologicznego podejścia do tego typu portali. Ludzie podświadomie szukają adoracji, bodźca, który sprawi, że gdzieś zaistnieją…. Ciekawe dlaczego robiąc sondę stale napotykam na „naszo-klasowiczów”, którzy ani myślą o wypowiedzeniu się na tematy społeczne itp. Po co? w końcu jak napiszę komentarz na „Naszej-klasie” to wystarczy… Infantylizm ludzki nie ma granic. Hipokryzja, która ulatnia się w postaci naszoklasowej fobii widocznie (z uwagi na jej mocne oddziaływanie) nie może zostać u siebie samego dostrzeżona. Rzadko kto widzi bowiem swoje wady.

Co mądrzejsi zdołali już zlikwidować konta, lub zwyczajnie nigdy go nie założyli. Nie odnoszę się tutaj do siebie, ja byłem idiotą, że fenomen „Naszej-klasy” i mnie dopadł. Na szczęście mogę spać spokojnie. I choć idiotą pozostanę do końca życia, nie muszę wcale należeć do społeczności "Naszej-klasy", by być człowiekiem „z klasą”.

sobota, 4 października 2008

Abradab - Ostatni Poziom Kontroli (CD, Album) [2008]

Witam.

Zgodnie z planami 03.10.2008 roku powinien ukazać się nowy album Abradaba - "Ostatni Poziom Kontroli". Premiera może jednak się przedłużyć, gdyż artysta przyzwyczaił nas do czekania na swoje produkcje (warto przypomnieć, że na "Czerwony Album" czekaliśmy prawie dwa lata!).

Oto, co sam Abradab mówi o albumie:

"Jestem bardzo zadowolony z tego materiału. Po raz pierwszy pojawiają się u mnie "żywe" instrumenty w takiej ilości - można usłyszeć gitary, basy i kontrabasy, sekcję dętą, hammonda, syntezatory analogowe, miniaturowy akordeon guzikowy, charangoo i mnóstwo "żywych" bębnów. Płyta jest bardzo różnorodna, niewątpliwie hip-hopowa, lecz słychać na niej również jazz, hard core, reggae, ragga, r&b, a nawet trochę rock & roll'a. Efekt wzmacniają zaproszeni goście: Marika, Gutek, Grubson, JAreX i Losza Vera. Wszystko wydaje się być lekkie i strawne, okraszone dodatkowo skreczami DJ Feel-Xa."

Ukazał się już promomix albumu, w którym znajdziecie skróty wszystkich kawałków na płycie. Generalnie bardzo podoba mi się hybryda, jakim promomix de facto jest. Po udanym "Promomix-ie" na płycie Łony i Webbera "Absurd i Nonsens", zainteresowałem się tym specyficznym gatunkiem. Promomix ukazujący przegląd kawałków na "Ostatnim Poziomie Kontroli" zapowiada mocne uderzenie!

Czekam z niecierpliwością na płytkę, oczywiście gdy się ukaże biegnę po nią do sklepu :).

niedziela, 21 września 2008

New Large Pro's album " Main Source" comming 30th September!

Yo!
Highly anticipated new LP of Large Pro's called "Main Source" comming next week! As always i'm looking forward to have it in my collection. "Main Source" is another alternative of commercial hip-hop famous rappers doin' these days. Large (as always) shows his real face and keeps his head up! Masterpiece of NY finest beats and rhymes appears on 30th september.

If anybody wants to see what new Large's album is presenting please visit:





Tracklisting:

01. The Entrance 2:15
02. Hot: Sizzling, Scorching, Torching, Blazing 2:57
03. Maica Living (feat. Killah Sha And Guardian Leep) 3:47
04. Pump Ya Fist (feat. Mikey D Lotto) 3:13
05. Party Time 2:44
06. In The Ghetto 2:49
07. Hardcore Hip-Hop 3:18
08. Frantic Barz 3:02
09. Swein' Love 2:58
10. Ru Dope (feat. Jeru The Damaja) 1:01
11. Dap (feat. Lil Dap) 0:41
12. Noyd (feat. Big Noyd) 0:47
13. Classic Emergency 2:31
14. Rockin' Hip-Hop 3:22
15. Large Pro Says 2:02
16. To The Meadows 1:46
17. The Hardest (feat. Styles P And AZ) 4:42




Yeah fresh joints are commin'. Lookin' forward to hear your comments!
Peace!

środa, 3 września 2008

Liczą się tylko oryginały!

Witam.
Jak wielu z Was zdążyło już zauważyć: są dwa sposoby zdobywania muzyki i poszerzania swoich muzycznych zainteresowań. Po pierwsze - ten łatwiejszy i mniej kosztowny, czyli po prostu ssanie z internetu. Jest wiele sposobów, w jaki można szybko i skutecznie zassać coś z netu i już mamy gotowy album. Ostatnio popularne stały się portale typu rapidshare.com, zshare.net oraz wiele, wiele innych. Rozumiem i jednocześnie nie rozumiem ludzi nagminnie targających wszystko, co się da. Rozumiem dlatego, że sam kiedyś tak robiłem ;) Nie rozumiem, bo już tak nie robię ;p

Korzystam z obu sposobów ;) Po pierwsze wyszukuję dany album w internecie, przesłuchuję go i stwierdzam: shit, albo klasyk. Dopiero wtedy, kiedy mówię klasyk nie waham się, idę do sklepu i w miarę możliwości kupuję dany krążek.

Ludzie! skoro naprawdę podoba Wam się dany wykonawca, to dlaczego nie wspomóc Go w tym, co robi? Przecież on za to żyje! Zamiast zapierdalać po 16h dziennie, siedzi w domu i robi bity po 10h dziennie, potem składa to wszystko i wydaje płytę, która nie zawsze kosztuje 50 zł.

Przykład: O.S.T.R. - jego płyty są zazwyczaj tańsze, niż bilety na koncerty, które organizuje. Podziwiam człowieka za to, że stara się uciekać komercji (co dzisiaj jest prawie niemożliwe). Dość gadania zobaczcie na to:















Nigdy nawet sekundy nie zastanawiałem się nad kupnem żadnej z tych płyt. Każda z nich to klasyk, więc po co się zastanawiać ;)



Mało Wam?















Nie wyobrażam sobie nie mieć dyskografii Gang Starra. To tak jakby nie umieć liczyć do 100 ;).


Pamiętajcie!!! blogowanie ma swoją dobrą stronę. Ostatnie badania dowiodły, że płyty, które ukazały się na blogu znacznie lepiej się sprzedają niżeli płyty, które wyszły "na sucho". Blogi to zatem niezła promocja dla albumów, ale co z tego, że ktoś zassa, jak pieniądze i tak nie idą do artysty.

Radzę się dobrze zastanowić nad istotą ściągania płyt z internetu. Polecam oryginały!
Nie ma nic lepszego niż zapach oryginalnej okładki i dotyk świeżego krążka :)

Jeśli ja Was nie przekonałem, to niech to zrobi odezwa ASFALT RECORDINGS (RECORDS), która brzmi następująco:

"Dlaczego ludzie przegrywają sobie płyty? Bo wolą wydać kasę na coś innego lub po prostu kupowanie oryginałów uważają za frajerstwo skoro czysty CDR kosztuje kilka razy mniej. Tymczasem nic na świecie nie ma za darmo - także dla nas - wydawców i muzyków hiphopowych w Polsce. Jeśli za mało ludzi będzie kupowało oryginały - polski Hip-Hop skończy się szybciej niż się zaczął, ponieważ każdy z nas będzie musiał przeznaczyć swój cenny czas na inne źródło dochodów. Oczywiście duża część kaski jaką płacisz w sklepie ląduje w kieszeni ludzi nie związanych z Hip-Hopem, ale rynek muzyczny ma swoje prawa i jeśli chcemy by nasza muzyka była wszędzie dostępna - musimy się na to zgodzić. Jeśli uważasz, że muzyka z Asfalt Records jest niewarta Twoich pieniędzy - nie słuchaj jej, a jeśli Ci się podoba - najlepiej okażesz swe zadowolenie, płacąc za nią pieniądze. Ty też przecież oczekujesz kaski za swoją pracę i wysiłek. Twórcy albumów Asfalt Records"

Powtarzając więc Fisza oraz kolegę bloggera Piotra K. drogi Internauto nie bądź taki:

"tylko brać i brać, jak odkurzać, co ssie, by ssać".

Daj coś od siebie, by muzyka mogła się rozwijać. Bez Twojego wsparcia nowe płyty nie powstaną.

Pozdrawiam.

wtorek, 2 września 2008

Damu The Fudgemunk - Washington Square Park Beats

Ready for some good stuff? Straight from Damu Tha Fudgemunk's cratezzzz? Visit my friend youtube profile @t



Sounds crazy? This is the effect of diggin' in a cratez. I'm lovin' in those tunes. Check It Out!

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Large Professor - The LP [1996]


Witam ponownie.

Tym razem post o charakterze informacyjno-zachęcającym. Jak już to wcześniej bywało, przedstawiałem Wam propozycje, które według mnie warto przesłuchać. Tym razem nie jest inaczej. Mam nadzieję, że przyzwyczaiłem Was do klasyków i tym razem również klasyk będzie przedmiotem mojego wywodu.

Extra P, Large Pro, The Large Professor to tylko niektóre z aliasów Williama Paula Mitchella. Artysta znany głównie z bycia producentem wielu sławnych albumów (dodam tylko, że to właśnie on był współproducentem pierwszej płyty Nasa - Illmatic, oraz wielu, wielu inyych). Nagrywa również swoje płyty i muszę przyznać, że są wyjątkowe - m.in. dlatego chciałbym je zaprezentować.

Album "The LP", którego nazwa może być dwuznacznie odbierana - LP jako long play, standardowa płyta vinylowa oraz LP - skrót jego pseudonimu artystycznego. Album wydaje się być konkretnie przemyślany oraz dopracowany. Nie brakuje w nim kawałków samplowanych oraz klasycznych rapowych hitów. Na krążku ujawnia się również mistrzowski styl Large'a, który po prostu potrafi zmiażdżyć. Oto próbka jego liryków, zwróćcie uwagę na styl oraz dobieranie rymów i słów:

"Mad Scientist"

I'm called the Mad Scientist Extra P
About to set up shop and drop this next degree
On the masses, yeah it's the live guy with glasses
The flushing, know from programming the percussion
Basslines are set now check me out and I'll bet ya
The one that claims that he's the best can't catch a
Beat like I catch it cause it's downright wretched
Put it through the S-950 then stretch it
To create the great type of shit to fit
My reputations full-fledged, yo, zip the lip
I'm about to set it on society, watch me while I do it


Świetny melodycznie tekst, ponadto fantastyczne rymy i całkiem niezła autobiografia Large'a to nie jedyny atut tego utworu. Bit jest również znany z innego kawałka, ale to już pozostawiam Wam do rozkiminki ;) Każdy kto odgadnie może powiedzieć o sobie: znam się trochę na hip-hopie ;) Teledysk "Mad Scientist" można znaleźć również na jednym z pierwszych postów na moim blogu!

Na krążku nie zabrakło oczywiście znanych gwiazd - m.in. Nasa w kawałku One Plus One. Jak zawsze Nas zaczyna z wielką pompą:

"The greatest lesson ever learned, has yet to be taught
niggaz running outta court like "what the fuck they thought?" ".

Trudno jednoznacznie określić najlepszy track na albumie. Zwyczajnie nie ma takiego. Płyta jako całość jest genialna, bardzo instrumentalna pomimo tego, że jest typowo rapową produkcją. Large poskładał cuty i breaki w sposób mistrzowski, co razem dało naprawdę niesamowity efekt. Na DVD Nasa, na którym Nasir Jones prezentuje swoje najlepsze dokonania muzyczne oraz najlepsze swoje teledyski Nas mówi, że w czasach kiedy tworzono jego pierwszą płytę "Illmatic" samplowanie starych, znanych kawałków byłą esencją, wszystkim, co najlepsze w rapie tamtych czasów. Jeśli tak to miało wyglądać - Large Pro był po prostu królem tamtych czasów. Oprócz DJ Premiera jeden z największych producentów no i najlepszych (w mojej ocenie) ludzi z branży hip-hopowej. Dość lania wody - zapraszam do przesłuchania "The LP". Kto nie słyszał niech żałuje! Polecam!



Tracklist:





1. Sunrise (2:40)
2. Nas / One Plus One (2:50)
3. Hard (3:36)
4. Vandimator / Spacey (3:05)
5. For My People (3:20)
6. Hungry (2:45)
7. Get Off That Bullshit (3:44)
8. Funky 2 Listen 2 (2:59)
9. Dancing Girl (3:47)
10. Have Fun (3:10)
11. IJUSWANNACHILL (3:36)
12. The Mad Scientist (3:40)




Download:

VA - Lost & Found (DJ Shadow Original Samples) [2000]

Witam.
Oto nowa kolekcja sampli, breaków oraz słynnych cutów z biblioteki DJ Shadowa. Artysta znany głównie z działalności solowej, ale także ze współpracy z innymi artystami głównie hip-hopowymi. Myślę, że kolekcja dość ciekawa, w każdym razie pozwoli na dokładniejsze poznanie tego wykonawcy. Polecam!






Tracklist:




1. Giorgio - Tears (2:21)
2. David Axelrod - The Human Abstract (5:27)
3. Jeremy Storch - I Feel New Shadow (3:13)
4. Kay Gardner - Touching Souls (5:40)
5. Nirvana - Love Suite (6:08)
6. Pearly Queen - Quit Jivin' (2:38)
7. Pugh Rogefeldt - Love, Love, Love (3:18)
8. Meters - Here Come The Metermen (2:52)
9. The New Breed - PM Or Later (Instrumental) (2:08)
10. Samson And Deliah - There's A DJ In Your Town (2:25)
11. The Original Soul Senders - Soul Brothers Testify (2:09)
12. Tony Avalon And The Belairs - Sexy Cofee Pot (2:23)
13. Pigmeat Markham And The B.Y. - Who Got The Number (2:12)
14. Motherlode - Soft Shell (4:59)



Download:

piątek, 15 sierpnia 2008

9th Wonder - Brooklyn In My Mind ( Crooklyn Dodgers III ) (12'') ( 2006 )


Witam.
Oto kolejny vinyl z cyklu "Crooklyn Dodgers". Tym razem o wskrzeszenie pokusił się sam 9th Wonder wraz z Mos Def'em, Jean Grae, oraz Memphis Bleek'iem. Trzecia część trzyma poziom. Zawiera wiele znanych i lubianych sampli (choćby cut Biggie Smalls'a), razem z samplami z oryginalnych tracków "Crooklyn Dodgers" z pierwszych produkcji.

Mówiąc jaśniej - próba wskrzeszenia udana. Polecam!




Tracklist:




1. Brooklyn In My Mind (Crooklyn Dodgers III) (feat. Mos Def, Jean Grae, & Memphis Bleek) (Dirty) (4:30)
2. Brooklyn In My Mind (Crooklyn Dodgers III) (feat. Mos Def, Jean Grae, & Memphis Bleek) (Clean) (4:30)
3. Try Me Again (feat. Rapper Big Pooh, & Jozee Mo) (Dirty) (2:55)
4. Try Me Again (feat. Rapper Big Pooh, & Jozee Mo) (Clean) (3:02)
5. Try Me Again (Instrumental) (2:40)




Download:

{34566 KB, format:mp3, 206-212 kbps}

czwartek, 14 sierpnia 2008

VA - The Illmatic Collection - Original Samples Of Nas [2002]


Witam ponownie!

Tym razem mam dla Was prawdziwą bombę! Pragnę zaprezentować Wam bibliotekę samego Nasa!
Zanim jednak przejdę do konkretów chciałbym Wam przybliżyć sylwetkę tego artysty.


Nasir Bin Olu Dara Jones - prawdziwe nazwisko Nasa może być kojarzone ze sławnym jazzowym artystą Olu Dara - i kojarzenie tych dwóch panów jest właściwe. Nasir urodził się na Brooklynie, ale niedługo potem rodzice przenieśli się do innej dzielnicy Nowego Jorku - Queensbridge (dzielnicę, która nieodłącznie króluje w jego twórczości).



Mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że jego debiut był najbardziej spektakularnym, zadziwiającym oraz najlepszym początkiem kariery w dziejach rapu na całym świecie. "Illmatic" to klasyk nad klasykami. Biada komuś, kto posiada jakąkolwiek dyskografię tego artysty, a nie ma tej płyty!
Kontrowersyjna postać, jaką de facto Nas jest, pozwala mi urwać jego biografię w tym miejscu, by każdy kto zainteresował się jego początkami poszerzył swoją wiedzę o dodatkowe informacje, a warto!

Proponuję odwiedzić strony:

1. Nas @t www.discogs.com
2. Nas @t wikipedia.org [PL]
3. Nas @t wikipedia.org [ENG]
4. Nas @t myspace.com

oraz kilka oficjalnych witryn tego wykonawcy:

1. http://www.stillmatic.com
2. http://www.iamnas.com
3. http://www.godsson.net
4. http://www.nasdaily.com

Kolekcja, którą Wam prezentuję jest zbiorem wszystkich jego sampli, breaków oraz wielu, wielu innych! Release, którego nie możecie przegapić!




Tracklist:




1. Stacy Lattisaw - Let Me Be Your Angel (2:47)
2. A3 - Woke Up This Morning (2:15)
3. Rodriguez - Sugarman (2:30)
4. Geils - Monkey Island (2:35)
5. Phil Collins - In The Air Tonight (2:57)
6. Peabo Bryson - Born To Love (2:45)
7. Tears 4 Fears - Everybody Wants To Rule (2:46)
8. J Smith - Gonna Love You (Skit) (0:20)
9. Orff - Carmina Burana (You Can Hate Me Now) (2:10)
10. Sting - Shape Of My Heart (Message) (2:48)
11. Linda Clifford - Never Gonna Stop (Street Dreams) (2:57)
12. 24 Carrat Black - Momma's Coming (Nas Is Comming) (2:02)
13. Eddie Flyde - Check Me Out (Afirmative Action) (2:47)
14. Stephanie Mills - Starlight (2:52)
15. Hubert Laws - The Rite Of Spring (Large Pro - One Plus One (feat. Nas) (2:13)
16. Zulema - Love To Last Forever (2:49)
17. Gong - Babooji (4:37)
18. Chris Barber - Petite Fleur (3:15)
19. Blue Jays - What Do You Want (2:53)
20. Japanese Hair - Dead End (1:58)
21. Vicki Anderson - Land Of Milk And Honey (2:50)
22. Bob James - Nautilus (Skit) (0:42)
23. Soul Children - Move (2:39)
24. Love Unlimited - I'll Move U No Mountain (2:46)
25. Bob James - The Sponge (2:56)
26. Chris Stein - Subway Theme (The Genesis) (1:11)
27. Donald Byrd - Flight Time (NY State Of Mind) (2:35)
28. Joe Chambers - Mind Rain (NY State Of Mind) (2:35)
29. 29. Gap Band - Yearning For Your Love (Life'a Bitch)
30. 30. Ahmad Jamal - I Love Music (World Is Yours)
31. 31. Reuben Wilison - We're In Love (Memory Lane - Sittin' In Da Park)
32. 32. Smilin' Billy Suite - Pt. 2 (One Love)
33. 33. Jimmy Gordon - Walter I (One Time For Your Mind)
34. 34. Stanley Clarke - Slow Dance (Skit)







Download:






{120079 KB, format:mp3, 192kbps}

A Tribe Called Quest - Tribe Vibes (Vol. 3 & 4)


Witam!

Oto kolejne woluminy Tribe'ów z ich biblioteki. Opis znajdziecie w poprzednim poście. Polecam!









Tracklist:





Vol. 3


1. Heatwave - Star Of The Story (Verses From The Abstract) (2:52)
2. Joe Farrell - Upon This Rock (Verses From The Abstract) (1:11)
3. Cannonball Adderley - Steam Drill (infamous Date Rape) (2:52)
4. Jack Dejohnette - New Rags (Buggin' Out) (2:54)
5. Last Poets - Tribute To Obabi (Excursions) (2:56)
6. Last Poets - Time (Excursions) (1:36)
7. Ferrante And Teicher - Midnight Cowboy (Show Business) (3:12)
8. Earth Wind And Fire - Brazilian Rhyme (Mr Muhammad) (1:16)
9. Jimi Hendrix - Exp (skit) (If The Papes Come) (0:26)
10. Lou Donaldson - Pot Belly - (If The Papes Come) (2:51)
11. Lou Donaldson - Whos Makin Love (Hot Sex) (2:49)
12. The Beatles - All You Need Is Love (skit) (Luck Of Lucien) (0:32)
13. Stevie Wonder - Sir Duke (Footprints) (2:38)
14. New Birth - Keep On Doin It (Rap Promoter) (2:52)
15. Jimmy Mcgriff - Dig On It (God Lives Though) (2:56)
16. Jimi Hendrix - Rain Day (Go Ahead In The Rain) (3:19)
17. Cannonball Adderley - Walk Tall (Skit) (Footprints) (0:22)
18. Roy Ayers - No Deposit No Return (Bonita Applebaum (Uk Remix)) (2:35)
19. The Isley Brothers - Between The Sheets (Bonita Applebaum (Remix)) (2:50)
20. Carly Simon - Why (Bonita Applebaum (Video Remix)) (2:36)
21. Dr Buzzard - Sunshower (Can I Kick It?) (2:45)
22. David Porter - The Way You Do (Can I Kick It?) (2:45)
23. Baby Huey - Hard Times (Can I Kick It? (Remix)) (2:27)
24. Ian Dury - What A Waste (Can I Kick It? (Remix)) (1:24)
25. Ramsey Lewis - Dreams (Electric Relaxation) (1:07)
26. Charles Wright - What Can You Bring Me (Rock Rock Yall) (2:38)
27. Cannonball Aderley - Leo (Steppin' It Up) (2:05)
28. Freddie Hubbard - Little Sunflower (The Love) (1:00)
29. Aretha Franklin - Didnt I (Unknown) (2:45)
30. Charles Wright - Soul Concerto (Spirits) (2:17)
31. Crusaders - Cosmic Reign (Lyrics To Go (Remix)) (2:31)
32. Buster Williams - The Hump (Mr Incognito) (2:49)


Vol. 4


1. The Rascals - Sueno (2:47)
2. Sugar Hill - Summertime (skit) (0:53)
3. Sly Stone - Running Away (2:50)
4. Peech Boys - Don't Make Me Wait (0:08)
5. BT express - Still Good - Still Like It (3:26)
6. Weather Report - Vertical Invader (0:29)
7. Charles Wright - Fried Okra (2:30)
8. Eighties Ladies - Turned On to You (5:26)
9. Kool & the Gang - Give it Up (3:37)
10. George Duke - North Beach (1:33)
11. Albino Gorilla - Psychedelic Shack (3:08)
12. Howard Roberts - Roadwork (3:06)
13. Sly Stone - Take My Advice (2:18)
14. Heatwave - Mind Blowin' Decisions (3:39)
15. A. Baker - Good Love (3:16)
16. Ohio Players - Pain (4:03)
17. Rodney Franklin - The Watcher (1:26)
18. Michael Urbaniak - Sound Pieces (0:58)
19. T. Tei - Dubnova (0:24)
20. Feather - Goin' Through Changes (2:03)
21. Aswad - Not Guilty (0:21)
22. Singers Unlimited - Sweet Georgia Brown (3:14)
23. Ronnie Laws - Tidal Wave (3:20)
24. Mahavishnu Orchestra - Miles Beyond (3:08)
25. 25. A Tribe Called Quest - Get Out My Life Woman







Download:






wtorek, 12 sierpnia 2008

Wu-Tang Clan - Weapons, Beats, Samples [2003]


Witam.
Jak zawsze mam dla Was trochę "świeżynek" a w zasadzie to staroci, ale zawsze można poszerzyć swoją wiedzę muzyczną o bibliotekę znanych artystów. Tym razem prezentuję sample oraz utwory z lat 60., 70. i 80. z biblioteki samego Wu-Tang Clanu. Dotychczas prezentowałem raczej pełne kawałki, znanych wykonawców. Tym razem chciałbym przybliżyć Wam działalność Wu-Tang'u za pomocą ich znanych bitów, sampli, breaków, wstawek oraz wielu innych elementów, z których korzystali.

Jeśli ktoś naprawdę lubi tych wykonawców, płyta ta będzie doskonałym uzupełnieniem dyskografii lub jakiegoś tam kompletu płyt.

Polecam!


Download"





poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Isaac Lee Hayes (1942-2008) R.I.P.


Isaac Lee Hayes - Singer, keyboardist, producer, songwriter and actor. Signed to the Stax record label during the 1960s and 1970s, Hayes played an important role in shaping the "Memphis sound". First active for the label as musician and later songwriter/producer (usually teaming up with David Porter), he enjoyed his biggest success as a solo artist in 1971 with the soundtrack to the movie Shaft. He was inducted into the Rock & Roll Hall of Fame in 2002.

Known as an artist, who was being sampled many times by hip-hop and other artists. Check my blog to see more information.

Visit also those sites to get more info:


As an actor, he is best known as the voice of Chef on the animated tv-series South Park (1997-2006).
He died yesterday (10th of August 2008) in his Tennessee home. Rest in peace!


================================================================================

Zmarł Isaac Lee Hayes.
Znany amerykański solowy artysta. Znany głownie z działalności muzycznej, ale również z aktorstwa (podkładał głos do roli Szefa w animowanej serii South Park w latach (1997-2006).
Znany również jako artysta, który był samplowany wiele razy przede wszystkim przez hip-hopowe głowy.

środa, 23 lipca 2008

Common - Cents (Unofficial ReMixes by Insight) (Bootleg) [2008]

Witam.
Tym razem wrzucam coś, co nie do końca stanowi najlepszą formę promocji danego artysty, ale dowartościowuje go niesamowicie. Zwłaszcza jeśli remixy robi nie kto inny jak sławny Insight, którego de facto poznaliśmy przy produkcji np. Soloplexus (patrz kilkanaście postów wcześniej!).

Remixy są dopracowane do perfekcji, dodatkowo Insight gdzieniegdzie doda swoje trzy groszę w postaci rymów i wkrętów no i całość wygląda całekiem przyzwoicie. Jeśli ktoś lubi Commona za cokolwiek (trudno go nie lubić - chociażby za jego pierwsze produkcje "Can I Borrow A Dolar", czy nawet późniejsze jak "Be") to będzie uradowany. Tym bardziej uratowany będzie ktoś, kto doskonale zna tego artystę z Chicago - kompilacja jest doskonałym dodatkiem np. do dyskografii tego rapera, a ta jest niemalże obowiązkowa w "cds z domowej kolekcji".

Miałem okazję być na koncercie Commona w USA i muszę powiedzieć, że koncert był przeciętny, bo i jego nową produkcję "Finding Forever" za arcydzieło uznać nie wypada. O ile jego stare albumy były pionierami w swoich czasach, o tyle teraz Common robi bardziej show ze swoich produkcji, aniżeli prawdziwy rap. Co to jednak w istocie jest? Dobre pytanie.

Jedno jest pewne warto przesłuchać "Cents", by się upewnić, że tego artysty nie można omijać tylko ze względu na to, że tworzy aktualnie komercyjną muzykę. Polecam!




Tracklist:


1. Intro (Insight) (1:24)
2. Get Em High (feat. Kanye West & Talib Kweli) (4:58)
3. The Bizness (feat. De La Soul) (4:03)
4. Come Close Remix (feat. Pharrell Williams, Q-Tip & Erykah Badu) (4:22)
5. Interlude (Insight) (1:16)
6. The Corner (feat. Kanye West & The Last Poets) (4:36)
7. One Nine Nine Nine (feat. Sadat X & Talib Kweli) (3:58)
8. Ressurection (4:13)
9. Sun God (3:45)
10. 8 Minutes To Sunrise (feat. Jill Scott) (4:50)
11. Hurricane (feat. Dice Raw, Flo Brown, Jazzyfatnastees, Mos Def & The Roots) (5:13)
12. Interlude (Insight) (0:35)
13. Reminding Me (Of Self) (feat. Santay Savage) (4:55)
14. Hurricane Remix (feat. Dice Raw, Flo Brown, Jazzyfatnastees, Mos Def & The Roots) (6:20)
15. Insight Presents Outro (Insight) (1:35)






Download:

sobota, 19 lipca 2008

A Tribe Called Quest - Tribe Vibes (Vol. 1, 2)


Siema.
Tak jak obiecywałem będzie więcej breaków i oldskoolowych sampli z bibliotek wielu sławnych twórców. Tym razem prezentuję utwory, z których korzystała sławna nowojorska grupa na czele z Q-Tipem. A Tribe Called Quest to legendarna już formacja składająca się początkowo z czterech genialnych osobistości: DJ Ali Shaheed Muhammad (geniusz w swojej działalności - stworzył podwaliny popularności ATCQ poprzez stare, wspaniałe bity, często cięte z utworów, które zamieszczam w tym archiwum), Q-Tip (uważany za lidera zaspołu - głównie przez Shaheed'a, legendarna postać współpracująca z wieloma sławnymi personami oraz grupami, świetny głos i inteligentne liryki - miałem okazję być na jego koncercie - świetnie czuje publiczność i dużo jeszcze potrafi. Jego solowa płyta "Amplified" w moim mniemaniu zasługuje na laury - dodam, że wyprodukowana przez samego Jay Dee), Phife Dawg ( uwielbiam jego głos głównie za barwę, ale także za sposób intonowania, równie wartościowa twórczość solowa - płyta "Da Vantilation EP" wyprodukowana prawie w całości przez Hi-Tek'a), Jerobi (legendarna postać widoczna właściwie tylko na teledyskach - świetna kreacja w teledysku "Can I Kick It?", pomimo, że się nie udzielał w postaci głosu na żadnych z produkcji, to on właśnie wpadł na pomysł kawałka "I Left My Wallet In A El Segundo", który był singlem pierwszej płyty Tibe'ów).

Panowie w swoim dorobku mają kilka wartościowych, pełnych, kompletnych produkcji. Nie sposób wymienić najlepsze produkcje w kolejności, gdyż wszystkie są genialne na swój sposób. Osobiście wielkim szacunkiem darzę pierwszą płytę "Poeples Instinctive Travels..." oraz "Midnight Maruders".
Jeśli ktoś zna tych wykonawców, archiwa, które zamieszczam będą wspaniałym dodatkiem do kolekcji. Jak zwykle duża doza jazzu, funku, soulu itp.
Polecam






Tracklist:

Vol. 1

1. Gover Washington Jr - Loran's Dance (Push It Along) (7:36)
2. Jimmy Smith - I'm Gonna Love You (Push It Along) (4:27)
3. Billy Brooks - Fourty Days (Luck Of Lucien) (6:18)
4. Donald Byrd - Think Twice (Footprints) (2:43)
5. The Chambers Brothers (I Left My Wallet In El Segundo) (2:50)
6. Rotary Connection - Memory Lane (Bonita Applebum) (3:25)
7. Ramp - Daylight (Bonita Applebum) (4:11)
8. Little Feat (Skit) - Fool Yourself (Bonita Spplebum) (0:35)
9. Lou Reed - Walk On The Wild Side (Can I Kick It?) (4:13)
10. Lonnie Smith - Spinning Wheel (Can I Kick It?) (7:21)
11. Ruben Wilson - Inner City Blues (Youthful Expressions) (4:49)
12. Kool And The Gang - Electric Frog (Mr. Muhammad) (4:00)
13. Art Blakey - A Chant For Bu (Excursions) (4:07)
14. S.O.B. (Skit) Drums (Excurions) (0:39)
15. Weather Report - Young And Fine (Butter) (4:59)
16. Gary Bartz - Gentle Smiles (Butter) (3:21)
17. Chuck Jackson (Skit) - I Like Everything About You (Butter) (0:25)
18. Grant Green - Down Here On The Ground (Vibes And Stuff) (5:05)
19. Jackie Jackson - Is It Him Or Me (The Infamous Date Rap) (0:10)
20. Willis Jackson - Ain't No Sunshine (Everything I Got) (0:18)
21. Sonny Lester - Green Dolphin Street (Jazz - We've Got) (3:39)
22. Paul Humphries - Uncle Willie's Dream (What?) (3:10)
23. Brother Jack McDuff - Oblighetto (Scenario) (3:07)
24. Jimmy Hendrix (Skit) - Little Miss Lover (Scenario) (2:24)
25. Ronnir Foster - Mytic brew (Electric Relaxation) (4:08)
26. Breathen (Skit) - Inside Love (Electric Relaxation) (0:36)
27. Lee Morgan - Absolution (Oh My God) (2:41)
28. The Whatnauts - Why Can't People Be Colors Too (Oh My God) (4:11)
29. Bill Cosby - Martins Funeral (We Can Get Down) (2:51)
30. Rotary Connection - Memory Lane (Bonita Applebum) (3:25)
31. Howard Roberts Quartet - Dirty Old Bossa Nova (Jam) (2:15)

Vol. 2

1. 01. Luther Ingram - Pity For The Lonely (Public Enemy) (2:54)
2. 02. Billy Baron - Communications Is Where It's At (Public Enemy) (2:42)
3. 03. Funkadelic - Nappy Dugout (Ham 'N' Eggs) (4:35)
4. 04. Freda Payne (Skit) - We've Gotta Find A Way (Ham 'N' Eggs) (0:30)
5. 05. Sly And The Family Stone - Remember Who You Are (After Hours) (3:14)
6. 06. Les Mccann - North Carolina (After Hours) (11:28)
7. 07. Cannonball Adderley - Soul Virgo (Bonita Applebum) (0:52)
8. 08. Slave - Son Of Slide (Go Ahead In The Rain) (5:29)
9. 09. Roy Ayers - Running Away (Description Of A Fool) (6:55)
10. 10. Average White Band - Love Your Life (Check The Rhime) (4:53)
11. 11. Funkadelic - Tales Of Kidd Funkadelic (Everything Is Fair) (12:52)
12. 12. Kool And The Gang - Soul Vibrations (Scenario Remix) (4:45)
13. 13. Fatback Band - Wicky Wacky (Show Business) (3:19)
14. 14. Cal Tjader - Aquarius (Midnight Marauder's Tour Guide) (3:40)
15. 15. Jack Wilkins - Red Clay (Sucka Nigga) (2:54)
16. 16. Weldon Irvine - We Gettin' Down (Award Tour) (5:45)
17. 17. Charles Earland - Low Down (Award Tour)
18. 18. Milt Jackson - Olinga (Award Tour)
19. 19. Steve Arrington - Beddie-Biey (The Chase Pt.2)
20. 20. Kool And The Gang - Who's Gonna Take The Weight (Oh My God)
21. 21. James Brown - Just Enough Room For Storage (Lyrics To Go)
22. 22. Minnie Ripperton - Inside My Love (Lyrics To Go)
23. 23. Clyde Mcphatter (Skit) - Mixed Up Cup (Lyrics to Go)
24. 24. Bola Sete - Bettina (8 Million Stories)
25. 25. Roy Ayers - I Feel Like Making Love (Keep It Rollin)
26. 26. David T. Walker - On Love (God Lives Through)
27. 27. The Cyrkle - The Visit (Get A Hold)
28. 28. Gary Burton - I'm Your Pal (1nce Again)
29. 29. Henry Franklin - Soft Spirit (The Hop)



Download:

czwartek, 17 lipca 2008

Łona - Live at Radio Trojka [16-10-2005]

Witam.

Tym razem prezentuję coś rodzimej produkcji. Tego artysty nie wolno przeoczyć, jeśli poważnie myśli się o rapie - szczególnie w Polsce. Tym bardziej szczególnie jeśli mówimy o inteligentnym rapie. Panicz Łona, jak nazwał go Piotr Najsztub w jednym z wywiadów (odsyłam także do niego, by poznać choć szczyptę inteligencji tegoż szczecińskiego rapera) już nie raz szokował ujęciami trywialnych sytuacji, ubranych w płaszczyk absurdu i nonsensu. Tym razem jednak ma okazję rymować przy wtórze żywych instrumentów, co w dzisiejszych czasach stanowi esencję wartościowej muzyki. Oprócz klasycznych kawałków z pierwszej i drugiej płyty Łony i Webbera ("Koniec żartów" z 2001 roku oraz "Nic nowego" z 2004), na tym radiowym nagraniu znajdziemy mnóstwo śmiesznych, ironicznych oraz inteligentnych skitów Łony wraz z klasycznymi bitami genialnego Webbera. Nie brakuje także gorzkich politycznych żartów. Więcej nie mówię, aby przyjemność z odkrywania tego bootlega była większa.
Po raz pierwszy decyduje się wrzucić coś polskiego. Nie jest to w żadnym przypadku umieszczanie nielegalnych albumów w sieci, lecz promocja tego jakże mało znanego i mało docenianego artysty.

Oto link do archiwum:


poniedziałek, 16 czerwca 2008

Various Artists - The Infamous Queensbridge Collection (Original Samples Of Mobb Deep) [2002]

Siema.
Oto kolejna biblioteka znanych twórców. Tym razem prezentuję kolekcję "staroci" z biblioteki nowojorskiej grupy Mobb Deep. Znajdziecie tutaj mnóstwo ciekawych oraz niezwykle starych i rzadkich sampli, breaków oraz skitów, z których wprawny słuchacz szybko wyłapie nawiązania do twórczości Prodigy i Havoca oraz wielu innych. Polecam, gdyż jest to kolejny kawałek hip-hopowej historii oraz okazja do poszerzenia nurtów i zainteresowań.





Tracklist:

1. Giorgio Moroder - Tonys Theme (3:21)
2. Quincy Jones - Kitty With The Bent Frame (2:08)
3. R Grainer - Thackeray Meets Faculty (3:49)
4. Shook Ones Drum Skit - (1:22)
5. The Spinners - Im Tired Of Giving (2:55)
6. Patrice Rushen - Where There Is Love (2:55)
7. Quincy Jones - Body Heat (2:45)
8. Norman Connors - You Are My Starship (4:26)
9. Willie Hutch - Love Theme (2:47)
10. Les Mccann - Benjamin (3:27)
11. Esther Phillips - Thats All Right With Me (3:11)
12. Al Green - The Letter (2:20)
13. Isaac Hayes - Bumpys Lament (2:42)
14. Giorgio Moroder - Tonys Theme (Part 2) (1:00)
15. Little Feat - Fool Yourself (0:34)
16. Gary Burton Quartet - Las Vegas Tango (3:53)
17. Teddy Pendergrass - And If I Had (4:13)
18. Headhunters - I Remember I Made You Cry (3:05)
19. Rascals - Im Gonna Love You (2:30)
20. Jose Feliciano - The Windmills Of Your Mind (3:31)
21. Liquid Liquid - Cavern (3:09)
22. Quincy Jones - Ironside (3:47)
23. Prince - If I Was Your Girlfriend (2:29)
24. Esg - Ufo (3:49)
25. Al Green - Love And Happiness (2:26)
26. Claudja Barry - Love for the Sake of Love (3:15)





Download:



Password: ask for it! by mailing me! just type a post title in message title. That's it!

Enjoy!

niedziela, 15 czerwca 2008

DJ Premier - Unrealesed Beats Volume 2 [1999]

Witam. Tym razem przedstawiam Wam kolekcję instrumentali wielkiego DJ Premiera. W archiwum znajdują się zarówno utwory z jego współpracy z Guru w ramach projektu Gang Starr oraz kawałki wyprodukowane przez niego dla innych twórców: m.in dla Jermaine Dupri. Polecam. Kawałek dobrych, tłustych bitów!



Tracklist:


1. Jermaine Dupri - Protectors Of 1472 (partial) (1:21)
2. I'm The Man (partial) (2:00)
3. B.Y.S. (2:07)
4. Above The Clouds (1:54)
5. Next Time (1:26)
6. The Militia II (1:55)
7. Flip The Script (partial) (0:29)
8. The Illest Brother (1:11)
9. Take It Personal (partial) (2:01)
10. Take Two And Pass (1:09)
11. Robbin Hood Theory (1:11)
12. In Memory Of... (partial) (1:04)
13. Take It Personal (partial) (0:57)
14. Flip The Script (main beat) (1:53)
15. In Memory Of... (partial) (1:18)






Download:


Password: ask for it! by mailing me! just type a post title in message title. That's it!


Miłego słuchania i rymowania do klasycznych amerykańskich bitów.

środa, 11 czerwca 2008

DJ Premier - The Crates Vol. 1 (2001)

Siema.
Jak obiecywałem będzie tego więcej!!!!
Tym razem znów DJ Premier ujawnia swoją bibliotekę! Kilkanaście klasycznych kawałków z pogranicza jazz, soul, blues etc., z których łatwo odnajdziecie znane motywy i sample wykorzystane przez tego sławnego DJ i producenta. Naprawdę klasyka!!! Cały czas tego słucham i w ogóle mi się to nie nudzi!










Tracklist:


1. Clifford Brown - Yesterdays (3:01)
2. Cameo - Hanging Downtown (5:09)
3. Isaac Hayes - Breakthrough (3:09)
4. Joe Simon - Drowning in the Sea of Love (3:28)
5. Jean Jacques Perrey - EVA (3:10)
6. Marlena Shaw - California Soul (3:02)
7. Monk Higgins - Little Green Apples (3:26)
8. Screamin Jay Hawkins - I Put A Spell on You (2:28)
9. Maynard Ferguson - Mister Mellow (6:25)
10. Bob James - Nautilus (5:04)
11. ESG - UFO (3:40)
12. Brass Construction - Changin (8:14)
13. Love Unlimited Orchestra - Killers Lullaby (2:22)
14. Ohio Players - Sweet Sticky Thing (6:10)
15. Curtis Mayfield - Freddies Dead (5:25)






wtorek, 10 czerwca 2008

Dj Premier - Primo's Bakery (Mix Of Original Songs As Sampled By Dj Premier)

Witam.
Tym razem prezentuję Mix stworzony przez samego DJ Premiera. Zmiksował on znane oraz wykorzystywane przez siebie w całej twórczości tracki z przeszłości. Wszystko pod znakiem Diggin' In Tha Cratez!!!!! Klasyczne utwory. Pełen oldskool!

Album zawiera trzy tracki. Każdy po ok. 15 minut. Polecam.






Download:

password: ask for it! by mailing me!

poniedziałek, 9 czerwca 2008

J-Live - Then What Happened? (CD, Album) [2008]

Witajcie!
Jest już całkiem nowy album J-Live, nowojorskiego producenta znanego m.in. z albumu "The Best Part" (2001), "All of the Above" (2002), "Always Will Be" (2003) oraz "The Hear After" (2005). Wszystkie dotychczasowe albumy J-Live zyskały sławę jako mieszanka jazzowo-oldskoolowych bitów oraz mistrzowskiego flow.
Tym razem nie jest inaczej. Płyta jest ciekawą mieszanką bardzo instrumentalnych bitów oraz inteligentnego rapu. Polecam!



Tracklist:


1. One To 31 (3:25)
2. Be No Slave (2:47)
3. The Upgrade (Featuring Oddisee And Posdanous) (5:46)
4. It Don't Stop (4:24)
5. The Understanding (4:34)
6. The Last Third (4:20)
7. Ole (Featuring Oddy Gato) (4:41)
8. What You Holdin'? (4:25)
9. Ooweee (4:17)
10. The Zone (Featuring Chali 2na) (4:01)
11. We Are! (3:11)
12. Simmer Down (4:39)
13. You Out There (4:58)





Download:




password: ask for it! by mailing me!